poniedziałek, 21 lutego 2011

Małe tęsknoty


Sporo się ostatnio dzieje i jakoś nie mam motywacji, żeby pisać regularnie. Od miesiąca mieszkamy w większym mieszkaniu, więc powinnam się już przyzwyczaić, ale słabo mi to idzie. Wydaje mi się, że główną przyczyną jest zimno (kiepskie ogrzewanie jest minusem mieszkania), dlatego już nie mogę doczekać się wiosny i lata. Dużo uwagi muszę teraz poświęcać synkowi, który w ekspresowym tempie nauczył się chodzić, jest wszystkiego ciekaw i nie wielu rzeczy się boi. 
W niewielu ostatnio wolnych chwilach próbuję coś poczytać. Ostatnio wpadła mi w ręce książka Mariusz Szczygła "Zrób sobie raj". A że nie jest to mój pierwszy kontakt z Czechami to czytanie przeplatam sobie z własnymi czeskimi wspomnieniami. Kraj tak naprawdę przybliżyła mi koleżanka studiująca filologię czeską. Dzięki niej poznałam literaturę i pokochałam czeski film. A potem zaczęła się moja przygoda z warsztatmi fotograficznymi i plenery w Pradze. Największe wrażenie zrobiły na mnie opustoszałe Hradczany zimowym wieczorem i most Karola letnią nocą. Mam nadzieje, że uda mi się zabrać tam męża i synka w przyszłości.




"Świat jest tak zatłoczony,
a ludzie tak samotni."
("Samotni" - film czeski)